Zamknięcie działalności oznacza konieczność sporządzenia remanentu likwidacyjnego.
Mówiąc najprościej, podatnik musi ująć w nim wszystkie materialne składniki firmy i nie chodzi tylko o to, co ma w magazynie, ale też o środki trwałe, jak maszyny, laptopy czy auta. Wszystko, co ma wartość, co zostało zakupione lub wytworzone w działalności jako towar, podlega opodatkowaniu VAT. Nie każdy wie o tym, że za zbyt pochopne zamknięcie firmy może dostać od fiskusa rachunek na kilkaset tysięcy złotych VAT.
I nie dotyczy to tylko wielkich firm, bo droga maszyna może znaleźć się też w małej jednoosobowej firmie.
Kolejny problem to konieczność wieloletnich – pięcio- i dziesięcioletnich – korekt VAT przy nieruchomościach.
Jeśli podatnik decyduje się na likwidację firmy, lepiej wcześniej wyprzedać majątek – mówi ekspert.
Jest też inna opcja.
Warto też rozważyć, czy nie sprzedać całego przedsiębiorstwa. Jego zbycie jest poza VAT, a finalnie zysk może być na tyle niewielki, że nie będzie wiązał się z dużym podatkiem dochodowym. Jest wiele firm, które szukają okazji na poszerzenie swojego portfolio i chętnie kupią całe przedsiębiorstwo, zwłaszcza że wiele jest jeszcze w dobrej kondycji. Sprzedający pozbędzie się problemu stosunkowo małym kosztem, a do tego pozwoli to zachować miejsca pracy.
Michał Wojtas – wspólnik, doradca podatkowy, doradca sukcesyjny
Wróć