Niewątpliwie orzeczenie WSA w Gdańsku zasługuje na aprobatę. Spór fiskusa z podatnikami na tle dotacji ma długą historię, w której fiskus raz przyznaje że dotacje kosztowe nie podlegają VAT a raz że podlegają. Wyjaśnienia organu interpretacyjnego są oczywiście naciąganiem rzeczywistości. We wniosku o interpretację wyraźnie wskazano na kosztowy charakter otrzymanej interpretacji. Zatem słusznie sąd wskazał, że stan faktyczny został zmodyfikowany. Mam wrażenie że organ interpretacyjny – dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej – wydając ostatnio interpretacje stworzył sobie nowy „patent” na zniechęcanie podatników do występowania o interpretacje. Moje doświadczenia w innych sprawach wskazują, że organ interpretacyjny „dointerpretowuje” sobie dodatkowe elementy stanu faktycznego/zdarzenia przyszłego lub odnosi się do hipotetycznych skutków nie przedstawionych w tym opisie – co zmienia wydźwięk interpretacji lub powoduje, że organ uznaje stanowisko podatnika za niepoprawne. Każdy taki przypadek oznacza, że podatnik musi wejść w spór z organem interpretacyjnych co oznacza ogromne opóźnienia czasowe w otrzymaniu poprawnej interpretacji. Za karygodne uznaję takie zachowanie, które z premedytacją dąży do odroczenia w czasie wydania podatnikowi poprawnej interpretacji, gdy fiskus nie ma argumentów merytorycznych. Komentowana sprawa jest tego dobrym przykładem. Takie zachowanie organu państwa nie tylko narusza zasadę pogłębiania zaufania, lecz także w istocie niweczy tak potrzebną instytucję prawa podatkowego, która pomaga stabilizować wykładnię w niestabilnym systemie prawa podatkowego.
Michał Wojtas – wspólnik, doradca podatkowy, doradca sukcesyjny