Odmowy wydania interpretacji podatkowych, których podstawą jest „uzasadniona” obawa o możliwość zastosowania klauzuli unikania opodatkowania, tzw. GAAR, stały się w tym roku prawdziwą plagą. Niemalże każde stanowisko, z którego można wyciągnąć wniosek, że rozstrzygana materia może wygenerować korzyść podatkową, to automatyczna kwalifikacja dla organu interpretacyjnego, że taki wniosek podpada pod klauzulę GAAR. To czysty absurd i działanie contra legem. WSA celnie wypunktował organ interpretacyjny, że jego obowiązkiem jest przedstawienie konkretnego uzasadnienia, dlaczego klauzula może mieć zastosowanie w danym stanie. Należy mieć nadzieję, że nowy minister finansów zwróci uwagę na tę negatywną praktykę fiskusa. A biorąc pod uwagę zapowiedzi premiera o ulżeniu podatnikom przez nową administrację, to patologiczne ograniczanie ich praw przejdzie szybko do przeszłości.
Michał Wojtas – wspólnik, doradca podatkowy, doradca sukcesyjny
Wróć