Prawo podatkowe

Firmy muszą oddać część dotacji z tarcz. PFR: Wszystko jest w regulaminie

komentarz nt. zwrotu subwencji PFR 2.0 przez firmy - PFR jak komornik
Interia.pl z 20.05.2022r.

Mój klient dostał dofinansowanie z tarczy 2.0 dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Tyle, że kiedy rząd wprowadzał dofinansowanie PFR 2.0, przewidywał, że lockdown będzie trwał do końca marca. I pod tym kątem te przepisy zaprojektował. Ale lockdown się przedłużył, firmy mogły się otwierać dopiero pod koniec maja .

Polski Fundusz Rozwoju nie zakomunikował wyraźnie i było to bardzo trudne do wyczytania z regulaminów, że pomimo, iż wydatkuje się środki zgodnie z przepisami w okresie kiedy jest się zamkniętym, to części tych pieniędzy rozliczyć nie będzie można, bo chociaż lockdown trwał do maja, okres rozliczeniowy był tylko do końca marca.

Ratująca się pieniędzmi z tarczy 2.0 firma ma zwrócić do końca czerwca prawie 1,5 mln zł.  

To 80 proc. całej dotacji. Całoroczny zysk w dobrze prosperującym roku z czasów przed pandemią czy kryzysem. Przedsiębiorca nie zrobił nic złego, bo od początku pilnował, żeby wszystko było zgodnie z zasadami, żeby nikt nie mógł mu zarzucić, że źle rozlicza, że źle wydatkuje. Więc tym bardziej jest rozgoryczony. Dzisiaj przy inflacji i powszechnej drożyźnie firma jest w stanie tylko gonić koszty, wychodzić na zero, tu nie ma przestrzeni na to, żeby zapracować i móc to spłacić. Dotacja pozwoliła przetrwać sieci restauracji pandemię, ale teraz zwrot tych środków to widmo katastrofy.

Pisaliśmy do PFR-u, że przedłużenie lockdownu to nie nasza wina. PFR albo nie odbiera korespondencji, albo odpowiada jak komornik: "Wszystko zgodnie z regulaminem, trzeba zapłacić". W ogóle nie zainteresowali się merytorycznie tematem. Jeszcze w styczniu sam prezes funduszu zapowiadał, że ci którzy się nie rozliczą w ogóle, i tak mogą zapukać do PFR i fundusz im rozłoży to na raty. A dzisiaj jest sytuacja taka, że my pukamy, a oni mówią:  "Regulamin". My mówimy: "Ale sytuacja nadzwyczajna". Oni: "Regulamin". My mówimy: "Ale to nie nasza wina". A oni: "Regulamin". Jak w zabawie w pomidora.


Michał Wojtas – wspólnik, doradca podatkowy, doradca sukcesyjny

Wróć
Znamy się na tym!
Spradź nasze usługi w tym zakresie: